wtorek, 14 marca 2017

Skrzydlate serduszka - anioły

Któregoś dnia w tamtym tygodniu, po powrocie z pracy, czekało na mnie takie oto skrzydlate serduszko-aniołek .
Na niebieskich paskach wyklejanka z sierści pluszaków (mam się nie gniewać), "żeby było miętko", bo to sofa i łóżko. Na serduszku naklejony jest jego (tego serduszka) domek.
I love you too, Hania:)

Potem serduszka się rozmnożyły i tego samego dnia po powrocie z jogi dostałam rysunek z naszą całą serduszkową rodziną. A więc poniżej przedstawiam Wam od lewej: Sonię, Hanię, mnie i pod spodem Czarka w serduszkowej postaci:)

 

Wesołe literki

Kto powiedział, że literki muszą być nudne i stać goło, niewesoło składając się na wyraz.
Hania przedstawiła się swoim imieniem w taki oto sposób. Jak wyjaśniła, te literki to wesołe ufoludki👽😊😊😊.

piątek, 3 marca 2017

Wagary

Wczoraj Hania zaliczyła swoje pierwsze wagary... i to w moim towarzystwie:-)
Musiałam zerwać się z pracy, żeby odebrać ją ze szkoły i zawieźć na lekcje polskiego. Planowałam poczekać na nią na miejscu i popracować. Wyszło tak, że spóźniłaby się co najmniej 10 minut a w dodatku nie miałyśmy przy sobie książek. Sytuacja była wyraźnie niesprzyjająca, bo Hania zaczęła jęczeć jak to strasznie nudno jest na tych lekcjach i jak to byłoby bosko, gdybyśmy razem fajnie spędziły czas... np w kafei Hanis Konditori. Namawiała, namawiała... no i też tam wylądowałyśmy... Uprzedziłam ją tylko, że tam też może jej się nudzić, bo ja mam pilną robotę do zrobienia (w domu nic bym nie zrobiła, bo natychmiast miałabym wklejoną w siebie przeziębioną Sonie).
Hania na to, że jak jej kupię coś dużego, słodkiego na pewno nie będzie się nudzić... Przy ciachu zajęła się rysowaniem a jak zabrakło jej kartki dorwała mój służbowy notatnik i oto co w nim znalazłam otwierając go na dzisiejszym spotkaniu;-)